środa, 24 czerwca 2015

PARADA OSZUSTÓW – Armagedon u LADY cz.1




Hej..









Obiecałem poprzednio, że w świetle tego, co wypisywał o mnie, oraz Jupim i jego Forum - Piotruś vel AndroID vel Raztamon vel Piotr@tm vel Weryfikator vel Piotratm - etc.., czuję się w obowiązku przedstawić i udokumentować rzeczywisty przebieg zdarzeń na Forum LILIANNY, kiedy przyszedł na niego Armagedon!

Znacznej części dowodów nie opublikuję jednak, bo są to prywatne maile zawierające osobiste informacje o autorce.
Jestem jednak przekonany, że już ta niewielka część upublicznionych DOWODÓW - pozwoli jednoznacznie ukazać tak PRAWDĘ o tej niesmacznej sprawie, jak złą wolę i hipokryzję wspomnianego wyżej Piotrusia Pana.

Chcę tylko zastrzec, że ilość dowodów na to, o czym pisałem i piszę jest tak duża (nie licząc prywatnych maili), że nawet tej mniejszej części - nie da się zmieścić w jednym wątku tego Bloga - stąd musiał on zostać podzielony na części.

To, co się zdarzyło na Forum LADY zwanym PIEKIEŁKO – to przywodzi mi na myśl taką historyjkę:

Facet uratował tonące dziecko i dumny był z siebie, oraz cieszył się z tego, że dzieciak żyje, mimo iż niewiele brakowało.
Tymczasem zaraz po tym przychodzi do niego ojciec uratowanego dzieciaka i pyta: „czy to Pan uratował Jasia?” – „Tak” - odpowiada facet.
Na to ojciec Jasia z krzykiem: A GDZIE BERECIK ZŁODZIEJU?

Niczego Naszym Czytelnikom nie sugerując - ograniczę się jedynie do pokazania CHRONOLOGICZNIE przebiegu zdarzeń (objaśniając sytuację tam gdzie niekoniecznie jest jasna dla kogoś, kto przy tym nie był) i niech każdy sam wyciągnie swoje wnioski..!!
Maili LADY vel LILIANNY nie ujawnię – chyba, że okazałoby się to niezbędnie konieczne dla udowodnienia PRAWDY!

Oczekuję NADAL - że LADY vel LILIANNA potwierdzi PUBLICZNIE - jaka była PRAWDA o tym RZEKOMYM ATAKU, na Jej Forum i nie będę musiał publikować tu korespondencji, jakiej być może by nie chciała, bo zawierała ona elementy osobiste!
11 stycznia  tego roku to była niedziela i trzeba pecha że po południu w trakcie pisania na Forum LUZAKÓW – padła mi nagle klawiatura.
Na szczęście są markety, gdzie można ją dostać w niedzielę i tam się pilnie udałem.
Kiedy zainstalowałem nową klawiaturę i ponownie zalogowałem się w Internecie – zwyczajowo najpierw sprawdziłem pocztę i tam znalazłem wielce niepokojącego maila z ROZPACZLIWYM BŁAGANIEM O RATUNEK!!

O godz. 18.41 - pisała do mnie LADY (wówczas LIIANNA) , informując, że „PIEKIEŁKA JUŻ NIE MA’’ i „czy dałoby się go uratować(?), z dopiskiem „BŁAGAM”.
Z późniejszej mailowej relacji LILIANNY wiem, że ok. 18-tej napisała do niej maila Userka Anula powiadamiając ją, że nie może dostać się na forum PIEKIEŁKO.
Wkrótce stało się jasne, że NIKT z Userów nie może się na niego dostać!
LADY vel LILIANNA odpisała jej: „Coś dzieje się z forum, nie wiem co!”
Wszedłem na Piekiełko i zobaczyłem, że jakiś SKIPER niszczy Forum PIEKIEŁKO (z poziomu Admina) - metodycznie rozwalając moduł po module, a po chwili w wyniku jego destrukcyjnej zabawy - utraciłem i ja konto KLONA o Nicku Gonzales udostępnione mi przez LILIANNĘ - bo swojego konta tam nie posiadałem!

W tym momencie NIKT już nie miał dostępu do Panelu Admina, poza Jupim , który zachował konto Admina nadane mu przez LILIANNĘ i ON był całą Jej nadzieją na uratowanie  Forum PIEKIEŁKO!

Szczegółów tego KTO w domu LILIANNY zaatakował Jej Forum nie podam teraz, bo to Jej sprawa prywatna i nie ma znaczenia dla UDOWODNIENIA, że ani Ja, ani Jupi nie mieliśmy z tym nic wspólnego - nie licząc AKCJI RATUNKOWEJ Jupiego, która bezspornie TO FORUM URATOWAŁA !

No ... może jest to jedynie jakaś nauczka - aby NIGDY i NIKOMU nie pomagać w sytuacji zagrożenia, (co zresztą Jupi potem napisał!)

Godz 18.50:
LILIANNA informuje mnie, że ów agresor - czyli User SKIPER (prywatnie osoba bliska LILIANNIE ) – cyt: „wlazł na Jej konto a komputer, pamiętał hasło do Panelu Admina!”

Godz 18.55:
LILIANNA informuje mnie, że stało się to podczas 20 minut, kiedy poszła do łazienki, a SKIPER zawładnął jej komputerem.

Godz 18.57:
LILIANNA pisze do mnie rozpaczliwy mail, aby natychmiast (cyt.) „ściągnąć” SKIPEROWI uprawnienia, bo teraz (cyt.) „grzebie w PA Piekiełka - ze swego komputera”, a Ona nie wie skąd ma hasło, gdyż mu go nie dawała!

Godz 19.03:
JUPI prowadzi akcję ratunkową, a LILIANNA apeluje (cyt:) „WYPIERDOLCIE MU TO KONTO W KOSMOS!”

Godz 19.11:
Informuję LILIANNĘ że „sytuacja opanowana, a Jupi porządkuje teren i naprawia poszczególne funkcje Forum”

Godz 19.17:
LILIANNA informuje mnie, że myśli o założeniu nowego Forum, a Piekiełko by wtedy pozostawiła nam.
(pomysł cokolwiek kuriozalny – bo pojęcia nie mam DO CZEGO nam byłoby to Piekiełko, skoro Jupi mógłby w godzinę założyć lepsze, ale rozumiem że jest zszokowana, zwłaszcza że cała awantura wynikła z Jej winy – czego nie kwestionuje)

Jednocześnie LILIANNA PRZEPRASZA MNIE ZA ZAISTNIAŁĄ SYTUACJĘ i obiecuje, że nigdy do podobnej nie dopuści!

Godz 19.28:
PIEKIEŁKO URATOWANE, więc uspokojony zaglądam na LUZAKI, a tam....
ku mojemu osłupieniu Kocur, vel Niekumaty vel Bilbo, a tam Niedowiarek
(nie .. to nie żart!)
- broni „grafik” na Forum Piekiełko!!


Godz 19.44:
W tym momencie zdajemy sobie sprawę z Jupim, że Kocur/Niedowiarek.. nic nie kojarzy, co na początku jedynie nas... rozśmiesza..

Godz 19.53:
Sytuacja staje się jeszcze bardziej kabaretowa, bo Kocur/Niedowiarek robi ze mnie i Jupiego Nowych Właścicieli Piekiełka i oferuje nam jakieś... „gratisy”!

Osobiście pomyślałem najpierw, że facet ma takie pogięte poczucie humoru, albo zwyczajnie jest nietrzeźwy, lub naćpany.. 
Godz 20.06:
Jakby tego było mało – od akcji włącza się... TAAK.. znany nam skądinąd:



Piotruś vel AndroID vel Raztamon vel Piotr@tm vel Weryfikator vel Piotratm - etc.. i sprawia wrażenie jeszcze bardziej napranego  (albo naćpanego):

Godz 20.22:
Forum PIEKIEŁKO od godziny jest uratowane przez Jupiego, w skrzynce pocztowej Kocura czeka mail od LILIANNY wyjaśniający mu całą sytuację z rozwaleniem Piekiełka przez SKIPERA i uratowaniem go przez JUPIEGO, a ten uważany przeze mnie za całkiem rozumnego i przyzwoitego GOŚĆ – bełkocze coś o.. bezprawiu!

- bo jakoby nie ma konta..


Ania Figlarka to nad wyraz bystra Dziewczyna i widząc, że ma od czynienia z facetem pogubionym i nieogarniającym rzeczywistości – próbuje pomóc mu w powrocie od rozumu, ale chyba przecenia swoje siły?
Godz 20.31:

Godz 20.46:
Pisze mi maila LILIANNA przepraszając, że nie ma z Kocurem/Niewiarkiem kontaktu, bo ten siedzi na Luzakach, a Ona tam konta nie ma, tel. do niego też nie ma, zaś maila od Niej Kocur/Niedowiarek nie odbiera.
Prosi abym na PW do niego napisał!

Ale tu żadna PW nic nie da, bo facetowi się kontakt z rzeczywistością zerwał zwyczajnie, w czym o tym samym czasie (20.46) bardzo mu pomaga wspomniany wyżej Piotruś i dalszy bieg zdarzeń wskazuje, że Piotruś postanowił ogłupić Kocura/Niedowiarka – do szczętu.

Godz 20.51:
Kocur żegna się czule ze swoimi 4 tysiącami postów, które zresztą Jupi mu właśnie odzyskał, ale które Kocur dwa miesiące później - wyśle w kosmos bez żalu:

Godz 20.57:
Próbuję ponownie dotrzeć do świadomości Kocura/Niedowiarka i przekonać go, aby wyluzował i poczekał spokojnie na wyjaśnienie najlepiej poinformowanej - Właścicielki Piekiełka!

Godz 20.59:
Niestety Kocur się właśnie na mnie obraził za to, że jestem dla niego za .... grzeczny..
(naprawdę!)


Godz 21.06:
Mimo nader pokojowej natury, powoli zaczynają mi nerwy puszczać:

Godz 21.12:
Kocur popada w depresję za swymi grafikami, które dopiero co - sam z Piekiełka nie wiedzieć po co - wypierdolił!!

Godz 21.14:
Do tego podłącza się z jakimś niezrozumiałym bełkotem.. (a jakże!)... Piotruś!!

Godz 21.15:
Na Luzakach zjawia sie Nasza Luzaczka Wadera i już z progu nie rozumie, o co chodzi?
Próbuje wspierać ją Ania Figlarka ale to beznadziejne, bo problem tych dwóch artystów Kotusia i Piotrusia - ma raczej naturę psychiatryczną..

Godz 21.19:
Piotruś odmawia dziewczynom skorzystania z poczęstunku, bo jest zdeterminowany złapać kontakt z szarymi komórkami ...na trzeźwo!!

Godz 21.24:
Tymczasem Kocur/Niedowiarek ... dedukuje (mnoży, dzieli, dodaje) i wychodzi mu że:
 „Jupi .. sam się włamał na forum to i sam .. naprawiał!!” 
W całym tym odkrywczym ciągu myślowym nie uwzględnia jednak faktu, że Jupi nie musiał się WŁAMYWAĆ - BO MIAŁ UPRAWNIENIA Administratora tego Forum..


No ale Kocur/Niedowiarek ciągle nie zadał sobie trudu przeczytania maila od LILIANNY – który wszystko by mu wyjaśnił!

Godz 21.26:
Zresztą i ja (jak widać) - nie bardzo potrafię zrozumieć, o czym Kocur/Niedowiarek ciągle bredzi.. bo co tu jest niejasnego??


Godz 21.36:
Piotruś nadal w amoku i kontakt z szarymi komórkami zerwał mu się zupełnie:

Godz 21.38:
Jupi optymista - ma jednak nadzieję na powrót Piotrusia do rozumu:

Godz 21.41:
Kocur/Niedowiarek kombinuje nadal nie pojmując że NIKT nie przejmował JEGO konta, a przejęte zostało przez Skipera - CAŁE FORUM ze WSZYSTKIMI kontami:

Godz 21.42:
Piotruś zniesmaczony własną głupotą co i nie dziwota, bo Norbus przy nim to jak widać GENIUSZ!! A dalej będzie jeszcze lepiej!!
Skąd się tacy biorą??

Pozostawmy może jednak Piotrusia owładniętego AMOKIEM i zajrzyjmy na Forum Piekiełko - gdzie w nadziei na oprzytomnienie Kocura/Niedowiarka/Niekumatego o godz. 21.21 (UWAGA-zegar przestawiony o godzinę w stosunku do Luzaków!) – założyłem wątek „ARMAGEDON” i o godz. 21.32 pojawił się on na nim, a tam już była jego Szefowa LILIANNA, co dało nadzieję na to że Kocur .. zajarzy!

I TAK SIĘ STAŁO!!


Wydawało by się że nawet taki ciąg absurdów się skończy:
Pojawiwszy się wreszcie na odzyskanym dla Niej Przez Jupiego koncie (o godz. 22.04) - LILIANNA zachowała się bardzo przyzwoicie, wbijając wreszcie do głowy Kocura/Niedowiarka/Niekumatego że:

1. (cyt.)”Wina leży TYLKO I WYŁĄCZNIE po Jej stronie!”

2. Kocur powinien się zachować przyzwoicie i na Luzakach napisać PRZEPROSINY!

Kocur/Niedowiarek/Niekumaty też POKAZAŁ, ŻE MA JAJA i uderzył się w piersi, (cyt.) „Wyszłem na idiotę”.


Godz 22.51:
LILIANNA zapewnia iż ogłosi wszem i wobec, że w zaistnieniu problemów nie było żadnej winy Jupiego czy Brata Dominika:
 
Godz 22.51:
Kocur/Niedowiarek/Niekumaty melduje że PRZEPROSINY dla Brata i Jupiego na Luzakach napisane, czym przywraca mi wiarę w to, iż to tylko incydentalna nauczka w jego przypadku, że jak się czegoś nie rozumie – to nie należy się tym chwalić, bo normalnie takich numerów nie robi!

To nastraja optymistycznie!




I wydawałoby się, że wszyscy wrócą do zdrowych rozumów, a ludzie będą sobie fajnie pisać na obu forach, jednak zapomnieliśmy...(a jakże!) – o Piotrusiu..
A jak jest Piotruś - to jego bocianowi powinno być wstyd że go przyniósł!
Ale o tym już w następnym odcinku, choć - już te DOWODY chyba nie pozostawiają złudzeń, co do jego percepcji !



Pozdrawiam..
Wasz Brat Dominik.













poniedziałek, 22 czerwca 2015

PARADA OSZUSTÓW - Ósme Przykazanie


Witam znowu:


Pamiętacie jeszcze jak brzmi Ósme Przykazanie?
.
Przypomnę:

 Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.

Bloger, jak dziennikarz - ma obowiązek OPISYWAĆ RZECZYWISTOŚĆ taką, jaką ona jest!
Warto trzymać się prawdy - ponieważ prawdomówność uszlachetnia nas wewnętrznie i rodzi zaufanie!
Czy wzbudza w Was zaufanie ktoś, kto łże jak najęty w przekonaniu, że jesteście frajerami, którzy to kupią??


Mawiała moja babcia, że „mądry głupiemu ustępuje, bo jest mądry, ale ja mam wrażenie, że właśnie, dlatego iż „mądry głupiemu ustępuje” – ten świat tak wygląda, zwłaszcza w necie i dlatego tylu w nim „wesołków” których bawi ubliżanie innym..

Ludzie są przez takich w wyszukany sposób okłamywani, a przecież większość Internautów jest zwykłymi dobrymi ludźmi – zwykłymi, bo nie mają czasu, lub sposobności na weryfikowanie tego, co czytają, a co za tym idzie - zwykle wierzą w to, co czytają.
Czy są naiwni? Niekoniecznie!
Nie chcą zakładać, że ktoś ich cały czas próbuje oszukać, bo co to za życie, gdy nikomu nie możesz zaufać?

Jacy ludzie by nie byli, żadna wymówka nie usprawiedliwia zamierzonego robienia z nich Ciemnego Ludu, który wszystko kupi!

Chciałbym żyć wśród szczerych i uczciwych ludzi, którzy darzą się wzajemnie zaufaniem, a nie cwaniaków, którzy nikomu nie ufając – obrzucają błotem innych!

Zawsze do nieznanych mi ludzi podchodzę z szacunkiem i NIGDY nie napadłem na nikogo - jako pierwszy (NIGDY!), ale napadnięty potrafię się obronić!
(a przy okazji ubawić prostactwem umysłowym zakompleksionego kmiota).
Nie jestem plastikowy i nie jestem emocjonalnym kaleką - więc potrafię się wzruszać, a nawet płakać. Potrafię też przeprosić, kiedy popełnię błąd, a nawet wybaczać, choć to raczej..  Boska specjalność..
Potrafię też śmiać się z samego siebie, a to już wyższa szkoła poczucia humoru!
Przywołany zostałem znowu na Blog, przez wspomnianego już w poprzednim wątku „Piotrusia Pana”

Dostałem ja otóż od WIELONIKOWCA - Piotrusia vel AndroID'a vel Raztamona vel Piotr@tm vel WeryfikatorA vel Piotratm’a - etc.., LIŚCIK w komentarzach, na Blogu, którego naturalnie nie opublikuję, bo jego treść i poziom językowy jest poniżej szamba, do jakiego Piotruś chyba przywykł.
Najłagodniejszy jego fragment to : "pojadę z tobą kurwo"
Płcie się chyba Piotrusiowi poplątały - albo też, (co teraz modne) - GAY JAKIŚ??
Zresztą STAŁY to styl wypowiedzi Piotrusia i kiedy onegdaj na Naszym Blogu jego Czytelnicy zaczęli (i słusznie), poddawać w wątpliwość jego (wtedy jako Raztamona!) - zdrowie psychiczne – reagował podobnie nazywając ich „baranami”:


Takie przykłady mógłbym mnożyć, ale nie wszystko na raz!
Chyba oczywiste, że w tym tonie dyskutował z nikim nie będę, bo z patologią nigdy nie umiałem wspólnego języka znaleźć
A obrazić mnie ktoś taki może tak samo, jak jakiś szczekający zapchlony kundel, gdy przejeżdżam nieopodal.

Nie mam czasu dla takiej patologii, jednak w tej sytuacji powinienem chyba Naszym Czytelnikom przedstawić DOWODY pokazujące tak prymitywizm, jak hipokryzję tego osobnika..
Ktoś mi czas jakiś temu podrzucił linka do bełkotu przywołanego wyżej „Piotrusia Pana” na Forum PIEKIEŁKO.



Znam tego nieboraka, który nigdzie w sieci nie zagrzał miejsca - doskonale, więc przypomnę, że to ten, co to dostał czas jakiś temu kolejną szansę i porządni ludzie zaprosili go na Forum LUZ BLUS, gdzie jednak okazało się, że rację miała moja babcia mówiąc:

„Możesz chama ubrać w sto krawatów, a i tak mu słoma z butów wyjdzie”.

Co można powiedzieć o osobniku, który zaproszony do salonu – robi kupę na środku dywanu?
A tak się Piotruś zachował....
– Wyszło na to, że pasował tam jak ściera do wystawy gobelinów – wszyscy ignorowali jego wyskoki, ale 11 stycznia br. Piotruś dostał jakiegoś szaleju i kontakt z rozumem mimo prób pomocy ze strony kilku Userów, włącznie ze mną - urwał się Piotrusiowi nieodwracalnie.

(do tego tematu wkrótce wrócimy i wtedy przedstawię NIEPODWAŻALNE DOWODY na to, o czym tu wzmiankuję jedynie..)

Dość, że Piotruś Pan – został z przyzwoitego Forum wyrzucony, jako zwykły prostak, któremu obce są wszelkie zasady - już nie tylko Regulaminu czy Netykiety, ale wręcz zwykłej ludzkiej przyzwoitości i kultury.

Żądny zemsty za wyproszenie z Salonu Luzaków, poczuł palącą potrzebę
znalezienia miejsca - gdzie mógłby wyrzucić z siebie swoje życiowe frustracje.
Szybko znalazł - tedy nadął się jak instrument dęty, blaszany i wyeksmitował z siebie:


Dobre??


 
(on mnie chyba nie lubi...... )


No to czytajmy dalej, bo Piotruś tak osiąga jedyne w jego życiu orgazmy:

Uff... i doszedł:


To tylko drobny fragment odlotowej tfórczości Piotrusia, ale na resztę przyjdzie pora.

NIESTETY Piotrusiowi na Forum PIEKIEŁKO - stworzono taką możliwość i zadbano, by jego chore majaczenia - zostały upublicznione niezorientowanym czytelnikom, licząc na to, że mniej rozgarnięci ludzie - JE KUPIĄ!
Przykładem - takie głupawe wpisy, o rzekomej kradzieży, którego autor nie ogarnia, że Forum to społeczność LUDZI, a ludzi nie można...”UKRAŚĆ”


Nawet takie kuriozalne wpisy niektórych Czytelników ogłupiają, podobnie jak np. stanowisko innego, zmylonego kłamstwami - całkiem przyzwoitego Usera:


Cokolwiek by nie napisać w tej kwestii – wszystkie te brednie na mój, Jupiego i Jego Forum temat – możliwe były dlatego, że Piotruś trafił na FORUM „PIEKIEŁKO”, na którym były PUBLIKOWANE, (do innych majaczeń Piotrusia jeszcze wrócimy!).
Jak się kończy takie opluwanie innych – mieliśmy przykład ostatnio na Bagnie, o czym pisałem w poprzednim wątku Naszego Bloga:


Oczywiście nie oczekuję przeprosin od Piotrusia, bo to chłop równie prymitywny jak teksty które pisze, zdolności honorowych żadnych nie ma, więc jego przeprosiny byłyby tyle warte ile on sam..
Mam wiele pomysłów na dalsze wątki tego Bloga, niezwiązane z tym nieborakiem Piotrusiem - ani środowiskiem, w jakie się ostatnio wkręcił i jedynie deficyt czasu mi stoi na przeszkodzie, ale zwyczajna przyzwoitość nie pozwala mi na pozostawienie samym sobie spraw, które tak łapczywie próbował Piotruś zafałszować i załgać.





Źle się stało, że LADY vel LILIANNA pozwoliła na to na SWOIM FORUM.
Źle się też stało, że nie pojawiło się żadne uczciwe wyjaśnienie CZYTELNIKOM przez Właścicielkę Forum Piekiełko - iż rzekome wrogie ingerencje w Jej Forumnie miały miejsca, a jeśli już, to była to wielokrotna bezinteresowna POMOC, a na koniec RATUNEK dla Forum i ok. 45 tysięcy postów jego Userów - w sytuacji krytycznej!

Tacy rozumni Userzy, jak Anrychryst mają prawo do wyjaśnień:

Ja im to zapewnię, bo łatwo potrafię to.. UDOWODNIĆ ponad wszelką wątpliwość, tylko czy warto bawić się w UDOWADNIANIE, miast bawić się we własnym gronie?!!

Cóż... TYLKO OSZUŚCI MAJĄ COŚ DO UKRYCIA – JA NIE MAM i przez ponad 2.5 roku istnienia tego Bloga pokazałem niemal PIĘĆ I PÓŁ TYSIĄCA skanów będących dowodami i NIKT NIGDY nie udowodnił – aby choć jeden był fałszywy.
Uczciwiej już raczej nie mogę, ale wdzięczny będę za Wasze opinie w KOMENTARZACH do Naszego Bloga, do których w razie potrzeby się ustosunkuję.
(naturalnie nie wchodzą w rachubę komentarze naruszające Regulamin Naszego Bloga)

Macie wątpliwości – PYTAJCIE w komentarzach, a odpowiem wg najlepszej wiedzy na każde merytoryczne pytanie, za wyjątkiem ujawnienia mojej prywatnej korespondencji z osobami, które nie dały mi na to swej zgody.

Co do Pani LADY vel LILIANNY, to posiadam pisemną zgodę na upublicznianie zarówno jej korespondencji jak i wszystkich innych materiałów Jej autorstwa?


- jednak nie opublikuję ich – chyba, że będzie wymagała tego obrona, przed kolejnymi bredniami na mój temat w rodzaju tych już publikowanych na Forum Piekiełko i jego następcy, gdzie wprawdzie w trosce o swoją higienę psychiczną nie bywam, jednak pośród Moich Przyjaciół są osoby, które mają tam konto, stąd - jestem doskonale zorientowany.
O jakich tekstach na mój temat teraz piszę - wiedzą ci Userzy tamtego Forum, którzy je zdążyli przeczytać - bowiem teksty te szybko znikły!
Nawet moje rozwinięte poczucie humoru nakazuje mi czasem odwołać się do PRAWDY, kiedy szaleństwo dopada jakąś chorą głowę.

Ufam jednakże, iż zwycięży zdrowy rozum, a na tym Blogu będą dalej - raczej wesołe wpisy.. zaś na wspomnianych wyżej Forach LADY – posty nie mające cech podobnych do wyżej pokazanych, bo poniekąd - jedno Bagno w sieci w zupełności by wystarczyło i DRUGIE jest niepotrzebne.

A w kolejnym wątku pokażę w całej okazałości – jak to było z amokiem, w jaki wpadł Piotruś na Forum Luzaków ubliżając, komu popadnie i który to amok spowodował, że (jak widać wyżej) - bredził – jakby go z Guantanamo na przepustkę wypuścili..





C.D.N.

Pozdrawiam Was serdecznie i do napisania:
Wasz Brat Dominik.