środa, 26 marca 2014

Jak Smoczuś zeświniła się, cudzymi listami kupcząc..




Zmartwiła mnie reakcja niektórych Czytelników i komentatorów na poniedziałkowy odcinek naszego Bloga,
Nie od dzisiaj wiadomo że jak nazbiera się wszelkiego gówna - to są DWIE metody na rozwiązanie tego problemu:

PIERWSZA: wymieść to wszystko na światło dzienne, na szufelkę i do śmietnika.

DRUGA: pozmiatać gówienka... pod dywanik, pod dywanik – i.. PRZYKLEPAĆ!

Ku mojemu zdumieniu, DRUGA metoda wciąż znajduje zwolenników!
Ja jestem ZAWSZE otwarty na argumenty, ale jeszcze NIKT nie podał żadnego wskazującego na to, że sprawę PRZECHRZCZENIA SIĘ Smoczusia-Kapusia należy zamieść pod dywan.
Mało tego – wciąż są ludzie, którzy w pokazywaniu niezbyt pochlebnej PRAWDY o OSOBIE – znajdują ATAK NA FORUM, na którym ta osoba się zamelinowała.


To tak , jakby pedofil schował się w Przedszkolu, a próby wskazania go jako pedofila – traktować jako ATAK NA PRZEDSZKOLE!!
Mądrzy ludzie wolą bolesną PRAWDĘ niż przyjemne KŁAMSTWA serwowane przez Kapusia

A Kapuś mentalnie ciągle jest na Laurowym Bagnie:

(nie czyta, ale wie że to DUREŃ pisze – więc co może pisać dureń, jak nie .. durnoty?)
Służąc Larwie – też Naszego Blogu nie czytała, ale już półtora roku temu .. wiedziała że tam prawdy nie ma:

I teraz też wie:
 
Jasnowidz jaki .. czy coo...
Ale przecież PRAWDA ma to do siebie, że daje się.. WERYFIKOWAĆ i to takie proste – skoro Smoczuś-Kapuś uważa nadal (!) że na tym Blogu jakiś DUREŃ pisze nieprawdę o niej – to DLACZEGO NIGDY nie wskazała choćby jednego z setek zapisów o niej - jako .. FAŁSZYWEGO??
Nie UDOWODNILA że KŁAMSTWEM jest?




Tu nie Bagno! Można pisać wszystko co się chce - dopóki spełnia ZASADY tego Bloga! (na dole strony!)

Kapuś twierdzi że zna mnie dobrze:

I rzeczywiście miała okazje mnie poznać nieco - kiedy krótko po wejściu  na ówczesne Forum Larwy pod nickiem Oczy Smoka – jeszcze wtedy Marta napisała do mnie:

Ówczesna Marta była pojętną Uczennicą:

A ja cierpliwie tłumaczyłem jej że z Nowym Forum to nie takie proste - choć możliwe.
I tak korespondencja schodziła na tematy Laury, którą nazwała Larwą, a ja wprowadzałem ją w tajniki i historię bagienną, aż Uczennica przerosła Nauczyciela czego wyniki można zobaczyć tutaj:

Wydawało się że doskonale się rozumiemy, zwłaszcza że i ja powoli zbierałem się do opuszczenia terenów laurowych:
Obiecałem nawet wtedy Marcie że, „pewnego dnia spotkamy się na innym wirtualnym, gruncie i sobie .. powspominamy”.
Jak widzisz Marto  - ja słowa dotrzymuję i właśnie.. 
WSPOMINAMY.
Komu by przyszło WTEDY do głowy że te moje prywatne listy, staną się za 9 miesięcy przepustką dla Marty - do ochotniczego objęcia funkcji Pierwszej Lizuski Larwy??


Z początkiem lipca poleciałem na miesięczny urlop, a kiedy wróciłem – nie było już Marty, a dlaczego  - pokazałem w poprzednim odcinku.

Na Gnieździe gdzie trafiła – nie wiodło się jej chyba najlepiej sądząc z niemal codziennych tego typu wpisów:

Ale Oczy Smoka czyli Smoczuś – miała coś o czym Larwa mogła tylko pomarzyć –  kilkadziesiąt prywatnych listów Brata i znała ich wartość.
To co zrobiła z tymi osobistymi przecież listami - zaskoczyło mnie kompletnie, bo z takim SKURWYSYŃSTWEM nigdy się nie spotkałem - ani w Realu ani w Necie.
Kiedy Larwa urwała mi się ze smyczy na początku października 2012 r. – na gwałt szukała pretekstu do skompromitowania mnie w oczach Userów którzy w znakomitej większości chcieli abym pozostał tam Adminem, choc decyzję i tak już podjałem
Uknuty przez Kapusia geszeft z moimi prywatnymi listami - spadł jej jak z nieba, ale ten rarytas na nic jej się nie zdał bo choć Larwa 21 października listy te od Kapusia dostała:

- to nie wiedziała że ja od tygodnia (czyli od 14 października), pakuję manatki i wyprowadzam się z Bagna:

Tak więc na moją REZYGNACJĘ z administrowania i odejście z Bagna Laury –  parszywy geszeft Smoczusia z Laurą i publikacja tych moich prywatnych listów na otwartym Forum Bagiennym wpływu żadnego nie miały bo - były spóźnione o ponad tydzień.
Ale od czegóż zamiłowanie Smoczusia do ŁGARSTWA?

Zaraz po jej tryumfalnym powrocie na Bagno 23 października:

- Oczy Smoka „przechrzciła się” na Smoczusia, a co bardziej przytomni obserwatorzy ochrzcili ją dodatkowo nader celnym przydomkiem „Kapuś” i tak już zostało.
Wydała też zaraz oświadczenie, że przybyła na Bagno na specjalne zaproszenie Laury i Anda1951 w zmowie z którymi faktycznie działała przez kolejne kilkanaście miesięcy, ale którzy NIGDY nie przyznali się do tego zaproszenia.

Nawrócenie Smoczusia (jeszcze jako Oczy Smoka) było kompletnym zaskoczeniem dla wielu wówczas jeszcze rozumnych Userów i nawet na Bagnie - Elfy długo podchodziły do niej nieufnie – stąd największe nasilenie łgarstw Smoczusia-Kapusia w tym okresie (później tych rozumniejszych Elfów wspólnie z Larwą powyrzucała).

Tak więc ŁGAŁA Smoczuś jak umiała:
  To prawda – dałam Laurze te listy Brata, ale skąd miałam wiedzieć że ona je opublikuje publicznie? Byłam przekonana, że przewiąże je sobie czerwoną wstążeczką i schowa w szufladce.
  Wracać na Bagno też nie chciałam wcale, ale ta Laura z Andem tak mnie prosili... prosili – aż.. UPROSILI..
  Bo ja chciałam, żeby mnie tez tak wszyscy kochali jak tego Brata co go widzieli na Solarisie i on ich wszystkich tak kocha, a powinni mnie kochać.

  A teraz to wszyscy na mnie.. Brat Was wszystkich otumanił!!
O.. proszę – nie widać? Posypałam sobie głowę popiołem! Nie słychać jak się walę w piersi? Moja wina.. moja wina .. moja bardzo wielka wina.. Tak – byłam nieposłuszna Laurce, ale teraz będę już wiernie jej służyć i nigdy jej nie zawiodę.
  Wybacz mi Lauruniu że tak brzydko na Ciebie pisałam, ale on Brat przecież też!
  A maili Brata, to ja nawet bym nie umiała opublikować bo w komputerze to ciemna jestem, no chyba jakbym jakim Adminem została w jakiejś Drużynie - to.. TAK
Radowało się niemieckie serduszko Laurki, że już nie będzie sama zwalczać tego brzydkiego Brata, bo Martusia pokaże temu Bratu i innym niepokornym Polaczkom - czym pachnie nieposłuszeństwo wobec Królowej Laurki.
Oryginał tych smoczych ŁKAŃ i LOJALEK dla niemieckiej Pani - tutaj:

Dla Laurki jednak, najlepszym uwiarygodnieniem, była agresja nakierowana wprost na Brata, bo nic tak nie zbliżało Smoczusia do Laurki, jak wieszczenie całkowitego upadku Brata, Bloga i wszystkiego z tym związanego – co przeszkadzało tak strasznie Laurce w prowadzeniu jej antypolskiego i antyludzkiego procederu.
Łgarstwo bardzo się Smoczusiowi na Bagnie opłacało, bo już po niespełna miesiącu była .. GLOBALNA:

Ile było w tych bredniach smoczych prawdy o Bracie – to bez znaczenia – Smoczuś-Kapuś i tak z wdzięczności swojej, przy każdej okazji lała miód na serduszko laurowe:

Te „IDEAŁY CO LEGŁY W GRUZACH” były najlepsze .. nie?
Mogła się jednak Smoczuś w ten sposób UWIARYGODNIĆ, a Larwa szczytowała wtedy tak, że żaden kot by jej tego nie zapewnił!!
Wracając do kwestii „zmanipulowania” maili Brata - przehandlowanych przez Kapusia i rozsyłanych Elfom przez Larwę, to manipulacja była najprymitywniejsza z możliwych – Laura pokazywała po prostu JEDNĄ STRONĘ MEDALU podczas gdy korespondencje mają ich .. DWIE!
And1951 gdzieś tam bredził, jakoby Brat twierdził że maile były ... „sfałszowane”. ale on ma problem pojęciowy i nie odróżnia różnicy pojęć: „sfałszowany” a „zmanipulowany” 
A Niemka potrzebowała akurat jak powietrza - gończej suki która by jej wyniuchała Brata na jej Bagnie, bo ten nicpoń właził bezczelnie na Bagno i podglądał jak Niemka rozprawia się z niepokornymi, a potem obwieszczał Światu to co Laurka chciała przecież ukryć! 
(o nagonce Smoczusia na Brata i innych Niemce nieposłusznych – opowiem w osobnym wątku).

Tymczasem Smoczuś, przy każdej okazji pocieszała Laurkę, że koniec Brata już bliski, pokazując jej jakieś prawnicze portale, ni przypiął ni wypiął mające się do sytuacji. 
Ale Laurce każdą ciemnotę można było wcisnąć jak chodzi o Brata.
Kumpel Smoczusia – And1951, to na gwizdnięcie dostawał KAŻDY KUBRACZEK ilekroć zapowiedział że ... „ZAŁATWI” BRATA.
Smoczuś też murem stała przy Laurce:

To że nie udało się NIGDY Smoczusiowi wskazać ŻADNEGO rzekomego kłamstwa po stronie Brata – było bez znaczenia – Laurka wierzyła Smoczusiowi na słowo!
Namiętnie używała Smoczuś na Bagnie Laurkowym, łgarstw prymitywnych, najbardziej bezczelnych (tzw. „w żywe oczy”), zakładających że podobnie jak jej niemieckiej Pani, innym czytelnikom też można wcisnąć każdą ciemnotę, bo i tak nie potrafią jej sobie zweryfikować:

Gorąco zapewniała Smoczuś Niemkę, że jest jej najgorętszym sojusznikiem – bo przecież Smoczuś to Wróg Nr 1 Brata!
Do dzisiaj nie rozumiem genezy tej wrogości, ale przyznaję że tylko tą drogą mogła Smoczuś wkraść się w łaski Królowej Niemki

Bredziła więc bez sensu:
- o „pewnym splocie zdarzeń” – czyli przehandlowaniu Larwie Bagiennej cudzych prywatnych listów
- o tym jak „przyczyniła się do upadku OSOBNIKA”.. (to było dobre)
- o tym jak sama przykładnie pokajała się przed Laurką, wskazując innym jak należy postępować wobec niemieckiej Pani..
- o tym jak bezczelny OSOBNIK mataczy i posądza Smoczusia o .. kłamstwo!

Tu Smoczuś raduje najbardziej serduszko Laurowe oświadczając autorytatywnie że:
Brat to największa szuja na świecie..
I już Laurka .. szczytuje!!!

Do dzisiaj nie  rozumiem tylko – skąd u Smoczusia wziął się pomysł że moim celem jest niszczenie czegokolwiek, więc nadal nie wiadomo czy to wymyśliła Larwa a Smoczuś powtarzała - czy na odwrót?
A wystarczyło wejść na jeden z wielu wątków Mojego Bloga i tam jak wół napisane CO JEST MOIM CELEM!
Ale to juz chyba przekraczało zdolności intelektualne jednej i drugiej.
Dobrego samopoczucia nie można jednak było Smoczusiowi-Kapusiowi odmówić:


Chętnie bym poczytał jak to Kapuś się przyczynił do mojego „wywalenia” i na czym ono polegało, bo jeśli na moim odejściu z (już wtedy) - Bagna, to rachunków się chyba za dużo Smoczuś nie uczyła.
Z Admina u Larwy zrezygnowałem 14 października, a tego DILU z Larwą polegającego na kupczeniu prywatnymi listami Smoczuś dokonała w dobry tydzień później, bo w niedzielę - 21 października.
Dowody już pokazywałem!


Więc nie pochlebiaj sobie Przydupasko Laurowa, bo jeśli się do czegoś przyczyniłaś, to do upodlania niczego niewinnych ludzi - byle tylko zadowolić chore instynkty twej niemieckiej Pani!
Pokażę to w kolejnych odcinkach Bloga!

Pokażę różne łgarstwa, oszustwa, złodziejstwo i manipulacje OSOBNICZKI używającej Nicka SMOCZUŚ, a nie bez kozery nazywanej KAPUSIEM!

Pokażę jak niszczyła i prześladowała ludzi tak, że Larwa Bagienna za nią nie nadążała!

A na dzisiaj wystarczy!
---------------------------------
Aha.. jeszcze PROŚBA do Administratora Forum DRUŻYNA -  nie zeświniłeś się na Bagnie Marcinie, więc nie idź i teraz bagienną drogą i zanim coś napiszesz - pomyśl

W języku polskim „pomawiać” to BEZPODSTAWNIE zarzucić, niesłusznie przypisać coś komuś, posądzić, oskarżyć kogoś o coś....

Oczekiwał bym że wskażesz jakieś moje BEZPODSTAWNE zarzuty wobec Smoczusia-Kapusia??


Wasz Brat Dominik