Zmartwiła mnie reakcja niektórych
Czytelników i komentatorów na poniedziałkowy odcinek naszego Bloga,
Nie od dzisiaj wiadomo że jak nazbiera
się wszelkiego gówna - to są DWIE metody na rozwiązanie tego problemu:
PIERWSZA: wymieść to wszystko na światło
dzienne, na szufelkę i do śmietnika.
DRUGA: pozmiatać gówienka... pod
dywanik, pod dywanik – i.. PRZYKLEPAĆ!
Ku mojemu zdumieniu, DRUGA metoda wciąż
znajduje zwolenników!
Ja jestem ZAWSZE otwarty na argumenty,
ale jeszcze NIKT nie podał żadnego wskazującego na to, że sprawę PRZECHRZCZENIA
SIĘ Smoczusia-Kapusia należy zamieść
pod dywan.
Mało tego – wciąż są ludzie, którzy w
pokazywaniu niezbyt pochlebnej PRAWDY o OSOBIE
– znajdują ATAK NA FORUM,
na którym ta osoba się zamelinowała.
To tak , jakby pedofil schował się w
Przedszkolu, a próby wskazania go jako pedofila – traktować jako ATAK
NA PRZEDSZKOLE!!
Mądrzy ludzie wolą bolesną PRAWDĘ niż przyjemne
KŁAMSTWA serwowane przez Kapusia
A Kapuś
mentalnie ciągle jest na Laurowym Bagnie:
(nie czyta, ale wie
że to DUREŃ pisze – więc co może
pisać dureń, jak nie .. durnoty?)
Służąc Larwie – też Naszego Blogu nie
czytała, ale już półtora roku temu .. wiedziała że tam prawdy nie ma:
I teraz też wie:
Jasnowidz jaki .. czy coo...
Ale przecież PRAWDA ma to do siebie, że
daje się.. WERYFIKOWAĆ i to takie proste –
skoro Smoczuś-Kapuś
uważa nadal (!) że na tym Blogu jakiś DUREŃ pisze nieprawdę o niej – to DLACZEGO
NIGDY nie wskazała choćby jednego z setek zapisów o niej - jako .. FAŁSZYWEGO??
Nie UDOWODNILA że KŁAMSTWEM jest?
Tu nie Bagno! Można pisać wszystko co
się chce - dopóki spełnia ZASADY tego Bloga! (na dole strony!)
Kapuś twierdzi że zna mnie
dobrze:
I rzeczywiście miała okazje mnie poznać
nieco - kiedy krótko po wejściu na ówczesne
Forum Larwy pod nickiem Oczy Smoka – jeszcze wtedy Marta napisała
do mnie:
Ówczesna Marta była pojętną Uczennicą:
A ja cierpliwie tłumaczyłem jej że z
Nowym Forum to nie takie proste - choć możliwe.
I tak korespondencja schodziła na tematy
Laury, którą nazwała Larwą, a ja wprowadzałem ją w tajniki i
historię bagienną, aż Uczennica przerosła Nauczyciela czego wyniki można
zobaczyć tutaj:
Wydawało się że doskonale się rozumiemy,
zwłaszcza że i ja powoli zbierałem się do opuszczenia terenów laurowych:
Obiecałem nawet wtedy Marcie że, „pewnego
dnia spotkamy się na innym wirtualnym, gruncie i sobie .. powspominamy”.
Jak widzisz
Marto - ja słowa dotrzymuję i właśnie..
WSPOMINAMY.
Komu by przyszło WTEDY do głowy że te
moje prywatne listy, staną się za 9 miesięcy przepustką dla Marty - do ochotniczego
objęcia funkcji Pierwszej Lizuski Larwy??
Z początkiem
lipca poleciałem na miesięczny urlop, a kiedy wróciłem – nie było już Marty, a
dlaczego - pokazałem w poprzednim
odcinku.
Na Gnieździe
gdzie trafiła – nie wiodło się jej chyba najlepiej sądząc z niemal codziennych
tego typu wpisów:
Ale Oczy Smoka czyli Smoczuś – miała coś o czym
Larwa mogła tylko pomarzyć –
kilkadziesiąt prywatnych listów Brata i znała ich wartość.
To co zrobiła z
tymi osobistymi przecież listami - zaskoczyło mnie kompletnie, bo z takim SKURWYSYŃSTWEM nigdy się nie spotkałem - ani w Realu
ani w Necie.
Kiedy Larwa
urwała mi się ze smyczy na początku października 2012 r. – na gwałt szukała
pretekstu do skompromitowania mnie w oczach Userów którzy w znakomitej większości chcieli abym pozostał tam Adminem, choc decyzję i tak już podjałem
Uknuty
przez Kapusia geszeft z moimi prywatnymi listami - spadł jej jak z nieba, ale
ten rarytas na nic jej się nie zdał bo choć Larwa 21 października listy te od Kapusia dostała:
- to nie wiedziała że ja od tygodnia (czyli
od 14 października), pakuję manatki i wyprowadzam się z Bagna:
Tak więc na
moją REZYGNACJĘ z administrowania i
odejście z Bagna Laury – parszywy
geszeft Smoczusia z Laurą i publikacja tych moich prywatnych listów na otwartym Forum
Bagiennym wpływu żadnego nie miały bo - były spóźnione o ponad
tydzień.
Ale od czegóż zamiłowanie Smoczusia do ŁGARSTWA?
Zaraz po jej tryumfalnym powrocie na
Bagno 23 października:
- Oczy Smoka
„przechrzciła się” na Smoczusia,
a co bardziej przytomni obserwatorzy ochrzcili ją dodatkowo nader celnym
przydomkiem „Kapuś” i tak już zostało.
Wydała też zaraz oświadczenie, że
przybyła na Bagno na specjalne zaproszenie Laury i
Anda1951 w zmowie z którymi faktycznie działała
przez kolejne kilkanaście miesięcy, ale którzy NIGDY nie przyznali się do tego
zaproszenia.
Nawrócenie Smoczusia (jeszcze jako Oczy
Smoka) było kompletnym zaskoczeniem dla wielu wówczas jeszcze rozumnych
Userów i nawet na Bagnie - Elfy długo podchodziły do niej nieufnie – stąd
największe nasilenie łgarstw Smoczusia-Kapusia w tym okresie (później tych rozumniejszych Elfów wspólnie z
Larwą powyrzucała).
Tak więc ŁGAŁA
Smoczuś jak umiała:
To prawda – dałam Laurze te listy Brata, ale skąd miałam wiedzieć że ona je opublikuje publicznie? Byłam przekonana, że przewiąże je sobie czerwoną wstążeczką i schowa w szufladce.
Wracać na Bagno też nie chciałam wcale, ale ta Laura z Andem tak mnie prosili... prosili – aż.. UPROSILI..
Bo ja chciałam, żeby mnie tez tak wszyscy kochali jak tego Brata co go widzieli na Solarisie i on ich wszystkich tak kocha, a powinni mnie kochać.
A teraz to wszyscy na mnie.. Brat Was wszystkich otumanił!!O.. proszę – nie widać? Posypałam sobie głowę popiołem! Nie słychać jak się walę w piersi? Moja wina.. moja wina .. moja bardzo wielka wina.. Tak – byłam nieposłuszna Laurce, ale teraz będę już wiernie jej służyć i nigdy jej nie zawiodę.
Wybacz mi Lauruniu że tak brzydko na Ciebie pisałam, ale on Brat przecież też!A maili Brata, to ja nawet bym nie umiała opublikować bo w komputerze to ciemna jestem, no chyba jakbym jakim Adminem została w jakiejś Drużynie - to.. TAK
Radowało się niemieckie serduszko Laurki, że już nie będzie sama zwalczać tego
brzydkiego Brata, bo Martusia
pokaże temu Bratu i innym niepokornym Polaczkom - czym pachnie nieposłuszeństwo
wobec Królowej Laurki.
Oryginał tych smoczych
ŁKAŃ i LOJALEK dla niemieckiej Pani - tutaj:
Dla Laurki jednak, najlepszym uwiarygodnieniem,
była agresja nakierowana wprost na Brata, bo nic tak nie zbliżało Smoczusia do Laurki,
jak wieszczenie całkowitego upadku Brata, Bloga i wszystkiego z
tym związanego – co przeszkadzało tak strasznie Laurce
w prowadzeniu jej antypolskiego i antyludzkiego procederu.
Łgarstwo bardzo się Smoczusiowi na Bagnie opłacało, bo już po niespełna
miesiącu była .. GLOBALNA:
Ile było w tych bredniach smoczych
prawdy o Bracie – to bez znaczenia – Smoczuś-Kapuś
i tak z wdzięczności swojej, przy każdej okazji lała miód na serduszko laurowe:
Te „IDEAŁY CO LEGŁY W GRUZACH” były najlepsze
.. nie?
Mogła się jednak Smoczuś w ten sposób UWIARYGODNIĆ, a Larwa
szczytowała wtedy tak, że żaden kot by jej tego nie zapewnił!!
Wracając do kwestii „zmanipulowania”
maili Brata - przehandlowanych przez Kapusia i rozsyłanych Elfom przez Larwę,
to manipulacja była najprymitywniejsza z możliwych – Laura pokazywała po prostu
JEDNĄ STRONĘ MEDALU podczas gdy
korespondencje mają ich .. DWIE!
And1951 gdzieś tam bredził, jakoby Brat
twierdził że maile były ... „sfałszowane”.
ale on ma problem pojęciowy i nie odróżnia różnicy pojęć: „sfałszowany”
a „zmanipulowany”
A Niemka potrzebowała akurat jak powietrza
- gończej suki która by jej wyniuchała Brata na jej Bagnie, bo ten nicpoń
właził bezczelnie na Bagno i podglądał jak Niemka rozprawia się z niepokornymi,
a potem obwieszczał Światu to co Laurka chciała
przecież ukryć!
(o nagonce Smoczusia na Brata i innych Niemce
nieposłusznych – opowiem w osobnym wątku).
Tymczasem Smoczuś, przy każdej okazji pocieszała Laurkę, że koniec Brata już bliski,
pokazując jej jakieś prawnicze portale, ni przypiął ni wypiął mające się do
sytuacji.
Ale Laurce każdą ciemnotę można było wcisnąć jak chodzi o Brata.
Kumpel Smoczusia – And1951, to na gwizdnięcie dostawał KAŻDY KUBRACZEK
ilekroć zapowiedział że ... „ZAŁATWI” BRATA.
Smoczuś też murem stała przy Laurce:
To że nie udało się
NIGDY Smoczusiowi wskazać ŻADNEGO
rzekomego kłamstwa po stronie Brata – było bez znaczenia – Laurka wierzyła Smoczusiowi na słowo!
Namiętnie używała Smoczuś na Bagnie Laurkowym, łgarstw
prymitywnych, najbardziej bezczelnych (tzw. „w żywe oczy”), zakładających że podobnie jak jej
niemieckiej Pani, innym czytelnikom też można wcisnąć każdą ciemnotę, bo i tak
nie potrafią jej sobie zweryfikować:
Gorąco zapewniała
Smoczuś Niemkę, że jest jej najgorętszym
sojusznikiem – bo przecież Smoczuś to Wróg Nr 1 Brata!
Do dzisiaj nie
rozumiem genezy tej wrogości, ale przyznaję że tylko tą drogą mogła Smoczuś wkraść się w łaski
Królowej Niemki
Bredziła więc bez sensu:
- o „pewnym
splocie zdarzeń” – czyli przehandlowaniu
Larwie Bagiennej cudzych prywatnych listów
- o tym jak „przyczyniła się do upadku OSOBNIKA”.. (to było dobre)
- o tym jak sama przykładnie
pokajała się przed Laurką, wskazując
innym jak należy postępować wobec niemieckiej Pani..
- o tym jak bezczelny
OSOBNIK mataczy i posądza Smoczusia
o .. kłamstwo!
Tu Smoczuś raduje
najbardziej serduszko Laurowe oświadczając autorytatywnie że:
Brat to
największa szuja na świecie..
I już Laurka .. szczytuje!!!
Do dzisiaj nie rozumiem tylko – skąd u Smoczusia wziął się
pomysł że moim celem jest niszczenie czegokolwiek, więc nadal nie wiadomo czy to
wymyśliła Larwa a Smoczuś powtarzała - czy na odwrót?
A wystarczyło wejść
na jeden z wielu wątków Mojego Bloga i tam jak wół napisane CO JEST MOIM CELEM!
Ale to juz
chyba przekraczało zdolności intelektualne jednej i drugiej.
Dobrego
samopoczucia nie można jednak było Smoczusiowi-Kapusiowi odmówić:
Chętnie bym poczytał jak to Kapuś się przyczynił do mojego „wywalenia”
i na czym ono polegało, bo jeśli na moim odejściu z (już wtedy) - Bagna, to rachunków się chyba za dużo Smoczuś
nie uczyła.
Z Admina u Larwy zrezygnowałem 14
października, a tego DILU z Larwą polegającego na kupczeniu prywatnymi
listami Smoczuś dokonała w dobry tydzień później, bo w niedzielę - 21 października.
Dowody już pokazywałem!
Więc nie pochlebiaj sobie
Przydupasko Laurowa, bo jeśli się do czegoś przyczyniłaś, to do upodlania
niczego niewinnych ludzi - byle tylko zadowolić chore instynkty twej niemieckiej
Pani!
Pokażę to w kolejnych odcinkach Bloga!
Pokażę różne łgarstwa, oszustwa, złodziejstwo
i manipulacje OSOBNICZKI używającej Nicka SMOCZUŚ,
a nie bez kozery nazywanej KAPUSIEM!
Pokażę jak niszczyła i prześladowała ludzi
tak, że Larwa Bagienna za nią nie nadążała!
A na dzisiaj wystarczy!
---------------------------------
Aha.. jeszcze PROŚBA do Administratora Forum DRUŻYNA
- nie zeświniłeś się na Bagnie Marcinie, więc nie idź i teraz bagienną
drogą i zanim coś napiszesz - pomyśl
W języku polskim „pomawiać” to BEZPODSTAWNIE zarzucić, niesłusznie przypisać coś
komuś, posądzić, oskarżyć kogoś o coś....
Oczekiwał bym że wskażesz jakieś moje BEZPODSTAWNE
zarzuty wobec Smoczusia-Kapusia??
Wasz
Brat Dominik
























































