Witam..
Różni już
„sprawiedliwi” na bagnie Gieni bywali, samych Brudnych Harrych było kilku:
Ostatno objawił się.. i w sukurs ruszył
Gieni ..Elfowy wiarus - Brudny Stasio:
W każdym społeczeństwie jest pewien
odsetek populacji o odchyleniu patologicznym. Będzie więc tam i alkohol w
gatunkach, oraz ilościach podłych.. i bród i ..smród!
„Polactwo” to pogardliwe określenie Polakow, a nasz Brudny Stasio ubliżając w ten sposób wszystkim Polakom
i nazywając ich „polactwem” - sam doskonale wpisuje się w
ten patologiczny odłam społeczeństwa - doskonale znając fakty z życia „polactwa”:
Za to Gienia
zna „prawdę”, to jest jej „prawda” i ona sie z nią zgadza!
==================================================================
W wielu
krajach bywałem, ale moim naturalnym (z
wyboru), miejscem jest Polska i środowiskiem w jakim żyję są Polacy.
Nie
przypominam sobie, abym w okresie ostatnich lat w okolicy gdzie mieszkam,
spotkał pijanego człowieka. Moi przyjaciele i znajomi mają czyste
domy, rodziny i z higieną ani nie przesadzają, ani jej nie zaniedbują, na tyle
ile nakazuje zdrowy rozsądek i aby nie zdrzyło się że od kogoś można by poczuć
nieprzyjemny zapach.
Używanie
markowych zapachów jest w dobrym tonie i odbywa się jakby w tle (czyli w
łazience).
Niby to nie ja mieszkam na Śląsku (bardziej jakby narażonym na
zabrudzenia wszelakie), i dzielą nas z bagiennym Brudnym Stasiem setki km, ale to wciąż ta sama Polska i
ci sami Polacy, zresztą w różnych rejonach Polski też bywam i jeżeli widzę
bałagan to zazwyczaj związany z jakąś inwestycją drogową, czy mieszkaniową.
Pozostaje więc
tylko takie wytłumaczenie, że bagienny Brudny Stasio, wywodzi się z takiego patologicznego
środowiska, gdzie nie mycie się jest w dobrym tonie, więc wszystkich mierzy
swoją miarką.
Że Gienia vel Laura za wszelka cenę usiłuje
zetrzeć z siebie polskość, przy okazji nastrajając antypolsko kogo się da, to w
jej przypadku naturalne – ona już się skundliła i nie jest ani Polką (na co nie zasługuje!), ani
Niemką (którą nigdy
nie będzie!).
Może co najwyżej dziwić, że swoich
rodziców i bliskich w okolicach Lublina (Polska), wyzywa od brudasów, pijaków i
złodziei ?!
Wiadomo że:
"ZŁY TO PTAK CO WŁASNE
GNIAZDO KALA"
ale w swej
chorej głowie uważa Gienia że .. „pokazuje prawdę” – prawdę, którą sobie uroiła, a której
nijak nie może udowodnić!
Ona robi to z
pełną premedytacją, bo to jej
daje złudne poczucie bycia lepszą, bogatszą, czyściejszą.
Doprawdy niskie to i prymitywne instynkty,
tak jak prymitywna jest Gienia vel Laura:
Na odsiecz Gieni rusza jednak nasz Brudny Stasio, do którego takie argumenty nie przemawiają, bowiem on nie
kwestionuje że są i czyści Polacy, jednakowoż jeżeli on jest brudny i żyje w środowisku brudasów, to naturalną koleją rzeczy -
sądzi według siebie.. i nie odróżnia erudyty od czyściocha!
Brudny Stasio nie chce rozmawiać o „antypolskości”
Gospodyni tej dyskusji, a raczej woli rozmawiać w kwestiach czystości, bo on
tą tematykę .. (nomen
omen) .. czuje!
Dosłownie!
Z autopsji!
Aż tu obudzil
sie jak zwykle niezorientowany .. Tosiu:
Tosiu, czyś Ty z wózka wypadł na głowkę?? Kask jakiś noś!!
Widać, że na tym Bagnie już Ci Gienia
galaretę z mózgu zrobiła, podobnie jak Dziadzi Krzysiowi, który podobno cudem ocalały
z pożogi niemieckiej – aby się przypodobać swojej Pani - szczerze kocha Niemców
z Gienią na czele
================================================================
Poza Australią
i Antraktydą, zjeździłem wszystkie kontynenty, NIGDY i NIGDZIE nie ukrywałem że
jestem Polakiem, wręcz odwrotnie – na takie wyjazdy używam biało –czerwonej
czapeczki z napisem „POLSKA”, która nie raz przysporzyła mi przyjemności i
rozwiązała wiele kłopotów.
NIGDY I NIGDZIE nie spotkała mnie najmniejsza
nieprzyjemność z powodu tego że jestem Polakiem.
Wręcz
odwrotnie – wywoływało to zwykle entuzjazm z tekstami typu: „Polonia
? OK Polonia ! ... Papa Paolo !, Walesa ! (tak.. „Walesa” nigdy „Kaczynsky”).
Książkę
mógłbym napisać o swoich licznych wojażach po świecie, gdzie spotkało mnie tyle
przyjemnych chwil, tylko dlatego że jestem Polakiem.
Raz tylko na
chińskiej prowincji niedaleko Chang Tzu
(Canton), oberwałem kiedyś kijem przez plecy od bardzo starego Chińczyka, ale nie za to że byłem Polakiem, a za
to że byłem .. biały, bo od białych
zaznał on chyba wiele złego w życiu.. (ale to już zupełnie inna opowieść..)
Moje doświadczenia
jako Polaka za granicą, podzielają Fryzjer
czy Marcia1978,:
Nikt nie zgłosił doświadczeń negatywnych!
I tylko Brudny
Stasio woli popić:
- i w pijanym
widzie uważając współczesnych Polaków za zmeneloną bandę - opisywać
doświadczenia ze swojego patologicznego środowiska:
Jest to
postawa charakterystyczna dla mocherowego odłamu tego środowiska, które jak wiadomo
na wielotygodniowych pielgrzymkach, jest wzorem zachowania sterylnej higieny.
Ale Gieni taki
obrońca jej trzeciej prawdy podoba sie bardzo i tylko patrzeć jak Brudny
Stasio zostanie Modem
Globalnym, albo innym Księciem Krwi i będzie równy Norbusiowi, (teoretycznie
przynajmniej).
No bo dlaczego inni nie chcą pisać TAK
MĄDRZE - JAK MĄDRY STANISŁAW ??
A tu zamiast trzymać się tematu (że
PIJUSY i BRUDASY to POLACY wyłączając sędziwych rodziców Gieni) – wychodzi z
nich takie chamstwo!
Poczekajcie –
mam ja jeszcze na składzie parę plakietek z serii:
A w nagrodę ..dla Mądrego Stanisława - koszulka osobistego
bodyguarda Gieni:
=================================================================
Sorry, ale w świetle tego co żeście wespół z Twoim Mądrym Stanisławem wymyślili - ktoś Ci to musi prostaczko
Gieniu vel Lauro powiedziec wprost:
Jesteś
głupsza niż przewiduje
regulamin
twojego pseudoforum !
I tak to bywa z
łyżką dziegciu.. itd.
Wasz Brat Dominik










































































