To znowu ja...
Pisałem
ostatnio jak Larwa gorączkowo szukała podpałki dla Bagna na czas świąteczno -
noworoczny.
Wypróbowanym wielokrotnie sposobem jest
wpuszczenie Anda1951 w.. rangi – (zwłaszcza w weekend).
And wtedy bywa
na lekkim dopingu, co znakomicie buduje kontrowersyjną atmosferę na Bagnie, a w
konsekwencji żer dla Gadziny prawie pewny!
Święta Grudniowe były już za pasem,
kiedy And dobrowolnie i nader chętnie przyjął zaszczytną funkcję Moda, choć i
tak wiadomo że moderacją się nigdy nie splamił:
Rzuciło się
Towarzystwo Bagienne z gratulacjami, a Sołtys jako ówczesna WADZA BAGIENNA nie
omieszkał nawet przypomnieć, że to jego podarek jako Świętego Mikołaja -
zwanego też ADMINEM!
I już go
dopadał Smoczuś – Kapuś z kwieciem, kiedy And wylał jej (a przy okazji Larwie),
kubeł zimnej wody na głowę:
I tak oto cały misterny plan zadymy na Święta
poszedł się Laurce je...... znaczy – nie wypalił.
Inne świąteczno-noworoczne
akcje Larwy (już opisywane i te które jeszcze opiszę) – też wypadły kompromitująco,
aż nadarzyła się okazja przed świętem Trzech Króli!
Zaczęło się
niewinnie od Moderatorki Karpatki, która poparła Akcję Jurka Owsiaka (WOŚP) –
co jej się nawet chwali.
Na to wszedł PISkorz i wygarnął coś tak
obraźliwego, co może otworzyć scyzoryk w kieszeni.
I nawet nie dziwota Andowi że zareagował w swoim weekendowym stylu.
Reakcja Anda była
o tyle .. genialna, że:
wprowadził w życie zarządzenie Larwy iż:
Zmodyfikował jednak
tą zasadę o to, że:
Moderator jest WAŻNIEJSZY OD
ADMINISTRATORA
- zatem Mod też Userów obrażać może!
(co później przypomniała Tabularasa)
I tak oto zaczęła się miła pogawędka Anda z PISkorzem:
PISkorz o dziwo nie spękał nic a nic, a że Laurki to on nie zna wcale - podstawił
Andowi pięść pod nos i powiada:
Nieobecna
(teoretycznie) na Bagnie, a śledząca sobie spokojnie Elfiki pod kapturkiem
KLONA Grazki – Larwa, poczuła woń krwi i aż się oblizała:
Wszak poszczuć kogoś „weekendowym”
Andem to pewna uczta, a tu And już się wyrywa i to nie tylko na PISkorza, ale
też szpilę Sołtysowi gotów wsadzić.
A pacyfikacja szarogęszącego się po
bagnie Admina Sołtysa i przeczołganie go nieco - od jakiegoś czasu chodziły
Laurce po głowie.
Czym prędzej
popędziła zatem do panelu Admina i jak za dotknięciem różdżki Wróżki Lauróżki – And nabrał kolorów habrowych:
Jak tylko And zobaczył pod palcem
przycisk..
No to SRU..:
Patrzy się Piskorz?
Chyba to And miał być banowany a nie .. PISkorz?
A tu Pepe ma wątpliwości, bo nie wie
jeszcze że And (dopóki nie wytrzeźwieje) – ma rację... zawsze!
Rozgląda się osłupiały Sołtys i wygląda
na takiego co to się przez cztery miesiące nic nie nauczył – a miał to u mnie
za darmo już wtedy, kiedy to pierwszy wyciągnąłem do niego rękę, którą
butnie odrzucił, przy okazji denuncjując mnie!
Ciągle mu się wydaje że kiedykolwiek
miał tam jakąkolwiek WADZĘ i że jeszcze o czymkolwiek może decydować:
Dopiero teraz widzi to, o czym mogłem go uprzedzić dawno temu, (gdyby tylko zechciał)!
And natomiast pokrótce
streszcza sytuację na Bagnie:
Gromadzą się chmury nad
sołtysową głową, a And zapowiada ... ZMIANY!
ZGADNIJCIE ... KOGO ??
Pepe sugeruje karę dla
Piskorza w zawieszeniu, ale And jest .. bezlitosny:
„Jam tego
(nie chwaląc się) dokonał”- powiada And.
I tak ma
być!! Paniatno ?? Ruki pa szwam i basta!
Usiadł tedy Sołtys i w
zgryzocie swojej napisał OŚWIADCZENIE:
Aż przykro czytać, jak pisze że „Laura jego oświadczenie przeczyta ... jutro”
Tymczasem Laurka (w pelerynce
maskującej), siedzi sobie obok i ...orgazmu dostaje - bo nic jej tak nie
podnieca jak poniżanie innego człowieka, a już Admina....
Oprócz Sołtysa - jeszcze
Norbuś jest zniesmaczony – tak się pięknie razem z Pani Laury gnoiło obcych
ludzi (z którymi nigdy się
nie zetknął, ani nie wie kim byli), i
tak fajnie się plugawie ubliżało tym których Pani Laury wskazała królewskim
paluszkiem.
Jeszcze niedawno miał
nadzieję na powrót do funkcji Osobistego Bodyguarda Królowej:
A tu nagle .....
A And dalej swoje:
Boicie się Laury? I
dobrze Wam tak – a mnie ona może ... naskoczyć..
Ja tu teraz wprowadzę
swoje zasady i najważniejszy będzie Mod (And).
Dopiero następnego (też świątecznego) dnia, za sprawą Tabularasy - udało się zebrać do (za przeproszeniem)
kupy – „MYŚLI ANDA”
Zatroskał się Norbuś o zdrowie swojego byłego już kompana od
wspólnego spożywania alkoholu, bowiem zauważył wyraźne symptomy pogarszającego
się jego stanu psychicznego, w dodatku ...
nie leczone!!
Zatroskała się też o Anda
Laurka i zdecydowała się na ruch dla Anda ... ozdrowieńczy:
W ten to sposób wykazała
Laurka na żywych organizmach Sołtysa, Anda i PISkorza, że gdy jest głodna - to potrafi
upiec trzy pieczenie na jednym rożnie!
Piskorzowi tak
klawiaturę odjęło że do dzisiaj nie napisał ani słowa, choć BAN mu ekspirował
już kilka dni temu.
A Andowi pozostała koszulka znowu zielona, ale
on ma już inne marzenie:
Przykład Admina Sołtysa pokazał jeszcze raz, że Larwa jest w sumie niereformowalna!
Byłem tyle razy
świadkiem takich scen z niesławnym końcem kolejnego Admina Bagiennego, że juz
nawet nie odczuwam szczególnej
satysfakcji ze spełnienia się kolejnej mojej przepowiedni.
To jest zawsze ten sam schemat!
==================================================
Przez miniony
rok było ich na Bagnie Gieni zwanej Larwą - siedmioro!
Siedmioro Wspaniałych Elfów -
Aminów Larwy
Ale to juz
temat na inną opowieść.
Wasz Brat Dominik


























































































